Cmentarz Choleryczny

Kategoria: Felieton

Autor: Katarzyna B

Data: piątek • 31 października 2014

22:05

Cmentarz Choleryczny to najprawdopodobniej jedyny cmentarz epidemiczny w Częstochowie i jej okolicach. Najprawdopodobniej, ponieważ żaden inny nie jest udokumentowany.

Cmentarz znajduje się na zachodnim stoku wzgórza zwanego Cholernikiem, nieopodal stawów łowiskowych położonych przy ulicy Zamiejskiej. Osiedlowa młodzież często spędza wolny czas na tym terenie, nie przypuszczając nawet, jak mroczna wiąże się z nim historia.

W miejscu tym pochowane są lokalne ofiary XIX-wiecznej epidemii cholery, która siała postrach w całym ówczesnym świecie. Choroba swój początek wzięła w Indiach, w dorzeczu Gangesu. Stamtąd rozprzestrzeniała się, aż dotarła do Imperium rosyjskiego. Do Polski, a właściwie do Królestwa Polskiego, przybyła podczas powstania Styczniowego – rozsiały ją wojska carskie tłumiące powstanie (pierwszy przypadek cholery w Polsce odnotowano 20 lipca 1831).

Choroba trwała przeważnie od 2 do 7 dni. U chorego występowała biegunka, odwodnienie, spadek ciśnienia i zagęszczenie krwi, skóra robiła się ziemista, zimna i pomarszczona, w końcowych fazach następowała utrata świadomości i zgon. Zmarłych, ze względu na ogromną ilość zgonów w krótkim czasie, chowano nie tylko na cmentarzach, ale i w miejscach do tego nie przeznaczonych.

Cholera rozprzestrzeniała się drogą kropelkową. Złe warunki sanitarne oraz ówczesny poziom zaawansowania medycyny sprzyjały rozwojowi epidemii i były głównym powodem, dla którego choroba pociągnęła za sobą tak wiele ofiar na całym świecie. W czasach pomoru nikt nie mógł być pewien, czy przeżyje następny tydzień.

Gdy medycyna posunęła się o krok dalej, warunki sanitarne poprawiły się i zaczęto propagować poprawne zasady higieny osobistej, zachorowalność zaczęła spadać, a ilość zgonów stopniowo się zmniejszała. Jednakże ostatni przypadek zachorowania na cholerę odnotowano dopiero 13 grudnia 1894 r. Podczas 63 lat trwania pomoru, na całym świecie zmarły miliony ludzi. Była to jedna z największych epidemii w historii.

Cmentarz Choleryczny w Częstochowie dziś jest ogrodzony, ale nie zawsze tak było. Jak dowiedziałam się od 73-letniej mieszkanki Stradomia, jeszcze pradziadowie opowiadali, jak kilkadziesiąt lat po owej epidemii ludzie mieszkający nieopodal orali ziemię, w której chowano ofiary cholery i uprawiali tam warzywa. Pojawili się jednak tacy, którzy sprzeciwili się bezczeszczeniu zwłok i zainterweniowali w tej sprawie u proboszcza tutejszej parafii. Choć później zaprzestano tym aktom, do dzisiejszych czasów zachował się tylko niewielki kawałek wzgórza z wapiennymi kamieniami i równie mały kawałek ziemi przypominający o epidemii cholery w naszym kraju i regionie.

Dziś miejsce to jest przez większość częstochowian zapomniane, choć w ostatnich latach postawiono tu duży krzyż oraz tablicę upamiętniającą ofiary epidemii.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*