Rowery

Kategoria: Felieton

Autor: Zofia Czaja

Data: poniedziałek • 1 sierpnia 2016

08:00

Jak wygląda zwyczajny rower, każdy wie; dwa koła, rama, pedały, dzwonek, światła, kierownica i czasem koszyk na zakupy.

Rowerem można nazwać, każdy poruszany siłą mięśni pojazd jedno lub wielośladowy .

Na rozległym placu Salezjanskiego Domu Dziecka przy ulicy Kościelnej na Zaciszu w ciepłe, suche dni, można zobaczyć bardzo nietuzinkowe rowery.
Śmigają na nich energicznie nastoletni chłopcy. Widać, że sprawia im to wielką radość.
Starannie wykonane, kolorowe pojazdy są nieszablonowe.
Każdy jest jedyny w swoim rodzaju.

Tak niezwykłe rowery może zrobić tylko niezwykły człowiek.
Żeby wykonać z twardego metalu cokolwiek, trzeba mieć wyraźną wizję jak ma w finale wyglądać całość.
Trzeba mieć na uwadze, każdą część i detal.
Trzeba pokombinować i zdobyć kilka nie użytecznych gratów i dobrać je tak, ażeby połączone utworzyły użyteczną kompozycję.
No i najważniejsze; trzeba to wszystko ze sobą dokładnie zespawać.

ks-klisowskiKsiądz Zbigniew Klisowski mieszka w parafii stradomskiej od czterech lat. Pełni rolę Dyrektora Domu. Przyjechał do Częstochowy z Dolnego Śląska. Zna tereny zachodniej Polski bardzo dobrze. Tuż po wojnie, na ziemiach zachodnich,zamieszkali jego przesiedleni z okolic Lwowa rodzice, oraz rodzeństwo.
On sam chodził nad Odrą do szkół, a potem przez lata sprawował tam posługę kapłańską.
To na poprzedniej, dolnośląskiej parafii powstawały pierwsze, niezwykłe rowery księdza.

Okazuje się, że głęboka duchowość i umiłowanie muzyki duszpasterza, mogą bardzo spektakularnie połączyć się z twórczą inżynierią.
Ksiądz Zbigniew nie tylko projektował swoje pojazdy, zbierał części, ale również osobiście je spawał, oraz montował łańcuchy i kółka.
Jak sam mówi; metodą prób i błędów, próbował, próbował, aż wreszcie nauczył się je solidnie łączyć.

Widoczne na zrobionych w garażu zdjęciach rowery, wyglądają pośród innych imponująco.
Dzieciaki z Domu Dziecka przy Kościelnej mają fantastyczny wzór na to, jak z niczego zrobić coś, mieć przy tym satysfakcję z pracy własnych rąk i cieszyć się radością innych.

Tekst i zdjęcia Zofia Czaja
zofiaczaja.czaja@gmail.com

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*