Rycerz

Kategoria: Felieton

Autor: Zofia Czaja

Data: poniedziałek • 5 września 2016

08:17

Rycerzem od czasów średniowiecza nazywano mężczyznę należącego do uprzywilejowanej warstwy społecznej, zajmującego się służbą wojskową.
Współczesne bractwa rycerskie czynnie nie wojują, natomiast z wielkim zapałem kultywują szlachetne, historyczne tradycje związane z bronią, ubiorem, jedzeniem i obyczajami.

Kodeks rycerza XXI mówi;

  • bądź zawsze oddany Bogu i Ojczyźnie
  • nigdy nie bądź tchorzliwy
  • bądź ambitny i podążaj do celu
  • przegrane bitwy znoś z honorem
  • bądź wzorem dla innych
  • szanuj ludzi wokół siebie
  • dobro i prawość przed niesprawiedliwością broń
  • bądź hojny dla ludzi w potrzebie
  • bądź wierny swym zasadom i ideałom
  • nie krzywdz słabszych

Ci którzy z rycerza mają jedynie…..zakuty łeb, długo nie zagrzeją miejsca w rycerskim środowisku.
Pasjonaci natomiast, pod każdym względem rozwijają się tutaj znakomicie.

Mieszkający na Zaciszu pan Łukasz Zdzierak zetknął się po raz pierwszy z bractwem rycerskim i z prawdziwym “rycerzowaniem” w czasie szkoły średniej. Wcześniej, dzięki łukowi zrobionemu przez pradziadka i strzałom wykonanym przez tatę ćwiczył się samodzielnie w strzelaniu na pobliskim wzgórzu.
Zafascynowało go rycerskie rzemiosło …

Przyjęło się, że początkujący rycerz samodzielnie robi swoją pierwszą kolczugę. To robota wymagająca wiele godzin żmudnej, dokładnej pracy. Każde kółeczko, ważącej 6 kilogramów zbroi, ręcznie trzeba przyciąć, przyklepać, zrobić maleńką dziurkę i zanitować własnoręcznie zrobionym nitem. Kółeczka łączy się specjalną techniką tak, aby kolcza siatka była gęsta. Na koniec kolczugę konserwuje się zanurzając ją w ciepłym oleju lnianym połączonym z woskiem. Pan Łukasz wykonywał kolczugę widoczną na zdjęciu 240 godzin.
20160802_162541.jpg
20160727_182204.jpg

Samodzielnie wykonał również swój pierwszy XIII wieczny strój, łącznie z butami. Widoczne na zdjęciu gacie, napotnik i krótkie zielone cote z podszewką są trzecim własnoręcznie uszytym cywilnym, średniowiecznym ubiorem rycerza.
20160727_181609.jpg

20160802_163229.jpg

Nie wszyscy wiedzą, że średniowieczne buty, kiedy je wykonywano, oba robiono takie same, tj. bez profilowania na lewy i prawy, zaś skóry do ich wyrobu garbowano ludzką uryną zbieraną rodzinnie przez dłuższy czas do olbrzymiej kadzi.
20160727_183003.jpg

Jak powiedział nasz zaciszański rycerz, niektórzy podobni mu w kraju pasjonaci dawnych wieków zbierają na drogach martwe, potrącone przez auta większe zwierzęta, skórują je samodzielnie i tak jak robiono to dawniej, garbują i zmiękczają ich skóry. Być że używają do tego uryny, być może współczesnych odczynników.

Spotkanie z ciekawostkami osiemnastego wieku to dla pana Zdzieraka przygoda w unikatowym w skali kraju Garnizonie Fortecy Częstochowskiej. Inicjatorem powstania tego Stowarzyszenia zajmujacego się rekonstrukcją historyczną był pan Robert Bargit.
Pięknie prezentujących się saskich żołnierzy garnizonu, ostatnio często można było zobaczyć w różnych miejscach Częstochowy.
20160727_185628.jpg

To właśnie w Garnizonie zrodziła się nowa pasja pana Łukasza, rusznikarstwo. Ten unikatowy, wymagający ogromnej precyzji i cierpliwości zawód oczarował tak bardzo szlachetnego wojaka, że w czerwcu 2016 roku zdobył państwowe uprawnienia do wykonywania elitarnego rzemiosła.
Jego dyplom na zdjęciu wygląda imponująco!
20160727_193900.jpg

Broń, którą z niezwykłą precyzją i delikatnością w tej chwili pan Zdzierak się zajmuje to czarnoprochowy karabin skałkowy.

Wszyscy znają powiedzenie, że coś “spaliło się na panewce”, ale nie wszyscy wiedzą zapewne, że chodzi tu o widoczna na zdjęciu panewkę skałkowej broni, która po około 15 oddanych strzałach często się zapychała, paliła na zewnątrz karabinowego zamka i przez to nie można było oddać strzału.
20160727_192406.jpg

20160727_190210.jpg 20160727_190114.jpg

Oby jak najrzadziej nasze sprawy “paliły na panewce”, oby jak najwięcej szlachetnych rycerzy było wokół nas i abyśmy sami w życiu codziennym dążyli, tak jak pan Łukasz Zdzierak do piękna i kształtowania swojej szlachetności.

Zofia Czaja
zofiaczaja.czaja@gmail.com

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*